8 marca 2019

Jackson 5, The Beatles, Bach, Czajkowski i wielu różnorodnych muzyków miało wielki wpływ na edukację Dave'a Matthewsa. Jak te fascynacje przełożyły się na koncertową drogę artysty i jego zespołu? 25 marca w warszawskiej hali COS Torwar będziemy mogli posłuchać kompozycji, które wymykają się wszelkim normom. Ten fenomen sprawi, że każdy kolejny koncert będzie porównywany do tego wydarzenia!

 

– Jaki jest Dave Matthews Band, każdy widzi. A jak nie widzi, powinien sięgnąć po debiutancką płytę zespołu, bo stanowi ona podręcznik jego stylu. Stylu nade wszystko eklektycznego. Oprócz rocka, będącego bazą, mamy tu wpływy jazzu, funku, folku, soulu, bluesa. To wszystko zaś  amerykańscy krytycy lubią wrzucić do wora z napisem „jam band” – taką opinię można przeczytać pod recenzją pierwszej płyty Dave Matthews Band „Under The Rable And Dreaming” w najnowszym wydaniu magazynu „Teraz Rock”. 

 

Ta różnorodność stylów oraz pewnego rodzaju łatwość komponowania oryginalnych melodii sprawia, że Dave Matthews wymyka się wszelkim normom poukładanym w ramy określonych gatunków muzycznych. Wiele osób twierdzi, że muzyka Dave'a, jest taka sama jak on, a wpływ na jej kształt ma jego pochodzenie oraz wychowanie.
David John Matthews przyszedł na świat z początkiem lat 70. w Johannesburgu. W RPA panował wtedy apartheid. Jak sam muzyk podkreślał często w wywiadach, był świadomy tego, że rodzina mogła cieszyć się przywilejami, jakie państwo zapewniało wybranym. Jednak pobyt w południowej części Afryki nie trwał zbyt długo, ponieważ cała familia przeniosła się do Stanów Zjednoczonych.

 

 

Vivaldi, Czajkowski, Bach, Beethoven, Strawiński i Mahler – to właśnie dźwięki tych kompozytorów klasycznych wypełniały dom rodzinny Dave'a. Wpływ na jego rozwój muzyczny miała w głównym stopniu matka oraz brat. Jednak – jak sam artysta z uśmiechem przyznaje – jako dzieciak przechodził okres buntu i był zafascynowany grupą Jackson 5, a kilka lat później także zespołem The Beatles! – Prawdziwej obsesji dostałem jednak na punkcie The Beatles, bo robili z mojego punktu widzenia rzeczy doskonałe. Byłem mały i nie mogłem pojąć jak można stworzyć coś tak doskonałego – wspominał po latach Dave.

 

Jednak rodzina Matthews nie należała do „osadników” i często zmieniała miejsce swojego zamieszkania, przenosząc się do brytyjskiego Cambridge, Nowego Jorku ponownie do RPA i Amsterdamu… Miejsc, które odwiedził i w których pomieszkiwał Dave można liczyć w dziesiątkach! Jednak z każdej podróży wyniósł naukę. Muzykując ze znajomymi wuja w mleczarni, poznał zespół Deep Purple, Boba Marleya czy King Sunny Ade oraz Salif Keita.
Aż przyszedł czas na poznanie Tima Reynoldsa w pubie Miller's, gdzie główny bohater pracował jako barman. Znajomość ta zaowocowała w przyszłości powstaniem Dave Matthews Band.

 

I to właśnie koncert tej amerykańskiej grupy odbędzie się 25 marca 2019 roku w hali COS Torwar w Warszawie. Bilety na Dave Matthews Band można nabywać za pośrednictwem strony www.prestigemjm.com.